Škart, z cyklu Nowe hafty, Lenka Zelenovic, bezrobotna matka samotnie wychowująca dziecko: Dyrektor jak kometa spada, ręka pracownika nim włada. Belgrad 2007

W całej Polsce nie istnieje ani jedno Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Wprawdzie wiele muzeów, a szczególnie Muzeum Sztuki w Łodzi, posiada działy sztuki współczesnej, jednakże zarówno założenia tych działów, jak też ich zawartość nie są w stanie sprostać ani potrzebom społecznym, ani zainteresowaniu, jakim sztuka polska cieszy się za granicą – te słowa napisał czterdzieści dwa lata temu Jerzy Ludwiński w głośnym manifeście wzywającym do stworzenia Muzeum Sztuki Aktualnej we Wrocławiu. Dziś muzeum, o jakie apelował Ludwiński, już jest. Czekając na rozpoczęcie budowy naszej przyszłej siedziby, staramy się robić to, co postulował teoretyk-wizjoner – prowokować fakty artystyczne, przyspieszać je, być po prostu miejscem, gdzie rodzi się nowa sztuka. W niniejszym numerze „Muzeum” znajdziecie Państwo cały tekst wartego przypomnienia manifestu wraz z esejem krytycznym Magdaleny Ziółkowskiej. Jako muzeum wciąż stojące u progu swej działalności, ośmielamy się zadać pytanie: „Co jest do zrobienia?” W tym numerze przeczytacie Państwo zapis pierwszej debaty zorganizowanej przez Muzeum pod tym hasłem, poświęconej refleksji nad naukowymi zadaniami Muzeum. Rozmawiamy też z Dyrektorem Muzeum Sztuki w Łodzi, Jarosławem Suchanem, którego instytucja niebawem, dzięki nowemu budynkowi, wreszcie będzie mogła sprostać potrzebom społecznym, jak marzył Ludwiński. Myśląc o ekspozycyjnych zadaniach Muzeum, zwracamy się ku spuściźnie Stanisława Zamecznika, niesłusznie zapomnianego awangardysty wystawiennictwa. I wciąż przyglądamy się architekturze Christiana Kereza.

Zapraszamy do lektury.
Zespół Muzeum

rozmawiają: Agata Jakubowska, Joanna Mytkowska, Luiza Nader, Łukasz Ronduda i Gabriela Świtek.     >>>
Czuły sejsmograf  Magdalena Ziółkowska
Muzeum Sztuki Aktualnej
Jerzego Ludwińskiego     >>>
>>>
Z Jarosławem Suchanem,
Dyrektorem Muzeum Sztuki w Łodzi, rozmawiają
Marcel Andino Velez i Tomasz Fudala     >>>
Modernistyczne wystawy lat 60. koiły żal za niezrealizowanymi miastami przyszłości. Architektura ekspozycji z tektury i sklejki zastępowała realizację najodważniejszych urbanistycznych wizji powstających w szkicownikach architektów i pozostawała często jedyną materializacją wizjonerskich idei. Niezwykłe pod tym względem były wystawy aranżowane przez Stanisława Zamecznika, architekta, który swoje zajęcie nazywał „sztuką przestrzeni”.     >>>
Choć projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej autorstwa Christiana Kereza w niczym nie przypomina architektury dekonstrukcji i jest kojarzony, z przyczyn formalnych, z tradycją modernizmu, można interpretować go w kategoriach dekonstrukcji, a także powiązanej z nią teorii demokracji i przestrzeni publicznej Claude’a Leforta, Chantal Mouffe i Ernesto Laclaua.     >>>
(tekst)     >>>
(skany)     >>>